poniedziałek, 2 lutego 2009

zima w Dolinie Muminków


Dzisiaj rano wyjrzałem za okno i oto co zobaczyłem - zimę! zaskoczyła mnie jakoś w tym roku ;) Na szczęście dziś poniedziałek i Ljubljana budzi się ze snu.
System tutaj jest taki, że wszyscy studenci wracają na weekend do domu. W każdy weekend i prawie wszyscy studenci. Jest to spowodowane bliskością domu, który znajduje się w najgorszym przypadku o 2 godziny jazdy, i po części pewnie tradycją, surowo zakazującą wszelkich odstępstw w tej sprawie. Czy jednak stolica staje się wtedy zupełnie martwa? Czy wszystkie rowery, będące tutaj skądinąd bardzo modne, stoją wsyzstkie przysypane śniegiem pod akademikami? Oczywiście że nie! pozostają jeszcze Erasmusi na których zawsze można liczyć ;D Jak zdążyłem się dowiedzieć Erasmusi bawią się w weekend i poza weekendem a zwłaszcza, co mnie troche zaskoczyło, w poniedziałki kiedy odbywa się cotygodniowy, tradycyjny wypad do Parlaiment Pub, który kończy się nie wiadomo gdzie i o której godzinie ;)

3 komentarze:

zupka pisze...

Widzę, że zima trzyma wciąż mocno :D Ale to chyba dobrze, człowiek tym lepiej się trzyma, im zimniej wokoło :D

Benek pisze...

Niech wymrozi tych komuchów słoweńskich.

lala pisze...

Dobrze, że polscy drogowcy nie dali się znowu zaskoczyć;) Pozdro!