wtorek, 27 stycznia 2009

za kratami


Na miejscu. Bez problemu dostałem się do więzienia ;) wiezienie ma zdjęciu jakby kto nie wierzył. Hostel Celica, przebudowany z wojskowego pierdla znajduje się na obrzeżu Metelkovej - dzielnicy zajmowanej kiedyś przez armię jugosławiańską, i był kiedyś więzieniem wojskowym. teraz jest przemiłym hostelem, w którym teraz rezyduję. Ogólnie jest klimatycznie, wszędzie panuje fajny klimacik, okolica ciekawa jak widać na zdjęciu. Jedyne do czego moża się przyczepić to akademikowy nastrój, szczególnie wieczorkiem. Wczoraj dwie wesołe nastolatki chciały mi sie przypadkowo wpakować do pokoju, na szczęscie pozostałościa po byłym więzieniu są kraty w drzwiach :P. w oknach z resztą też są. Jutro przeprowadzam się do innej meliny ;) tym razem ze stałym dostępem do internetu także tym razem pojawię się częściej.

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Małe te więzienie. Na małych opryszków. ;)

adam pisze...

Rozumiem, ze przez te kraty nie mogly wyjsc?:P Chyba Papiez nie praktykuje celibatu w Slowenii?:D
Pozdrowionka!

lanser pisze...

haha wiezienie na malych opryszków ale pełno ich tam było. wieczorkiem się uaktywniali. Rano bylo tylko czuć zapach ganji w lazience :]
A co do okna to mlode byly wiec byla szansa ze sie przecisna ;D

zupka pisze...

Hehe, ja bym na Twoim miejscu skorzytsała :D nie zawsze wesołe nastolatki będą Ci się chciały pakować do pokoju, a z wiekiem może być coraz gorzej...

slowik pisze...

jak to, nie wpusciles ich?!