wtorek, 3 marca 2009

Skofja loka


Dzisiaj w kąciku dla miłośników historii historyczne miasto Skofja Loka. Drugie co do starszeństwa miasto w Słowenii. Miłośnicy pamiętają, że pierwszy jest opisywany wcześniej Ptuj. Skofja Loka to taka miniaturowa wersja Ptuja. Położona około 25km od Ljubljany była swego czasu ważnym przystankiem na szlaku handlowym między Bawarią (tak!) a Adriatykiem. Różne niemiłe rzeczy jak pożary, trzęsienia ziemi, komuniści czy też Chińczycy ;) doprowadziły do marginalizacji mieściny na korzyść Ljubljany, będącej wtedy lekkim zadupiem. Dzięki tym wszystkim nieszczęśliwym zbiegom okoliczności możemy dzisiaj przejść się po klimatycznym małym historczynym miasteczku, pogubić się w wąskich uliczkach, wdrapać się na zameczek górujący nad miastem i zrobić jeszcze wiele szalonych rzeczy tylko nie w niedzielę.
Niedziela w Słowenii to dzień święty. Nic nie jest tu otwarte szczególnie długo. W Ljubljanie widziałem sex shop otwarty do 19. Jednakże w niedzielę zamykane jest wszystko. nie muszę wpominać, że większośc atrakcji Skofji Loki oglądaliśmy zza drzwi. Co ciekawe cały czas otwarte są tutaj... piekarnie! Nawet o bardzo późnym wieczorem. i stacje benzynowe. Ale jak zamarzy wam się kupić piwo po 21 to możecie się zdziwić bo nawet na stacji wam tego piwa po 21 nie sprzedadzą. Bo nie.
Jednak jako rasowi turyści sami sobie poszukaliśmy atrakcji. Gdzie się nie dało to nie weszliśmy, albo i się włamaliśmy jak do zabytkowego ratusza. ale przecież te drzwi same się otworzyły :P

3 komentarze:

adam pisze...

widzę, że z kolegi niezły tramp się robi:)

lanser pisze...

w koncu uczylem sie u najlepszych :P

slowik pisze...

piekarnie zawsze pracuja wieczorem i w nocy - zeby zdazyc z buleczkami na rano :)