piątek, 20 marca 2009

idzie wiosna :)


ale w górach wciąż zima trzyma :) nie jest źle ale mogło by być lepiej. Za mną pracowity tydzień, wierzcie lub nie :D kończy się pierwsza tura modułów co oznacza trochę pracy nad zaliczeniami. prezentacjami, kejsami i innymi pierdołami zaprzątają głowę zapracowanego erasmusa. Na szczęście jestem taki zdolny ;) i mogłem pozwolić sobie na krótki wypad nad jezioro Bohinj. Główna i jedyna atrakcja to natura, w odróżnieniu od Bled nie ma tu żadnych wysp z kościółkami ani zamczysk na wzgórzach. Nie oznacza to jednak, że Bohinj odstaje od Bled. Przeciwnie, widok osnieżonych szczytów w tafli jeziora cieszy serce biednego erasmusa a łyk wody ze strumyka smakuje niczym najprzedniejsze piwo! swoją drogą Zlatorog będący wizerunkiem najpopularniejszego słoweńskiego piwa pochodzi właśnie stąd, posiada tu nawet swój pomnik.
Tak więc jeszcze tylko jeden egzamin i nastanie wiosna! (a zimie zafunduje się betonowe buty i wykąpie w Bohinj)

4 komentarze:

slowik pisze...

super zdjecie!! :)

lanser pisze...

kusiło mnie to jeziorko zeby sie wykapac ;)

adam pisze...

ja myslelem, ze malysz w planicy skacze a nie nad jakims jeziorem:D

lanser pisze...

cierpliwosci, beda i zdjecia z Małysza :)